Ostatnie miesiące dowiodły, że Kościół Katolicki ma za nic polskie prawo, co było dość szeroko dyskutowane w internecie, a nieco mniej w tzw. poważnych mediach. Sprawa przekazywania danych osobowych uczniów przez katechetów (na polecenie kurii) została jednak przez kuratorium i prokuraturę zamieciona pod dywan.
Dziś, jak przy okazji każdych wyborów, Episkopat Polski dał o sobie znać, instruując wyborców, aby głosowali na tych, którzy w pełni realizują naukę Kościoła. W przypadku Polski oznacza to sugestię głosowania na Annę Sobecką, Marka Jurka czy im podobnych ludzi, o których nie da się powiedzieć, że leżą im na sercu prawa obywatelskie czy demokracja.
Ponieważ takich inicjatyw kościelnych jest jednak trochę, zaczynam odczuwać potrzebę ograniczenia wpływów Kościoła w Polsce i mam nadzieję, że nie jestem w w tym odosobniony.
Dlatego uważam, że potrzebna jest renegocjacja Konkordatu w zakresie nauczania religii w szkołach, tak na początek.
Nie sądzę tak dlatego, że chcę w jakikolwiek sposób ograniczyć prawa Kościoła, ale dlatego, że nauczanie religii w szkołach stwarza ryzyko łamania praw obywatelskich, czego dowiodła nam sytuacja z Gdańska. Poza tym, myślę że dla samego Kościoła będzie lepiej, jeśli nauczanie religii przeniesie się do salek katechetycznych w formie np. szkółki niedzielnej.
No i najważniejsza rzecz dla mnie - na powrocie katechez na ich miejsce skorzysta też państwo, w formie miliarda złotych oszczędności.
To jak, robimy coś z tym, czy dalej będziemy siedzieć z założonymi rękoma i patrzeć jak Kościół nas wykorzystuje?
Źródło:
lewysierpowy.blox.pl/2009/05/Akcja.html
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1809